Prywaciarze w PRL-u






Sandomierz: Specjalne strefy ekonomiczne. Inwestycje, rozwój, finansowanie w trudnych czasach gospodarczych






Rzemiosło, a sprawa polska





Historia poprawna, czyli do zapomnienia


Jan Szczepankiewicz

Od jakiegoś czasu nie wiadomo kto ukrzyżował Chrystusa. Dotąd zgodnie z zapisem Ewangelii sądzono, że to byli Żydzi.
Od dzisiaj nie wiemy kto wymordował Żydów.
Wystarczył prosty zabieg . Obozy zagłady budowane przez Niemców na okupowanym przez ich armie terytorium Polski najpierw nazywano „polskimi obozami” lub „obozami w Polsce”, by wreszcie łaskawie uwzględnić wniosek Prof. Bronisława Gieremka i sformułowanie to z projektu rezolucji PE -wykreślić . Następnie w wyniku protestu deputowanych niemieckich uzgodniono, że obozy te stworzyli nie Niemcy, a ”hitlerowscy naziści”.
Rozumując w ten sposób powiemy, że mord Katyński był dziełem bliżej nie określonych „sowieckich oprawców”, a rzeź na Wołyniu urządzili znów jacyś niezidentyfikowani nacjonaliści.
W efekcie dla Niemców holokaust oznacza dziś „także bombardowanie Drezna i Norymbergi”.
Jak nam starczy szczęścia , to wywiniemy się spod zarzutu, że to Polacy rozpętali Drugą Wojnę Światową i brali udział w eksterminacji Żydów.
A właśnie Polacy na pewno nie mają się tu czego wstydzić. Tak naprawdę nie są ani antysemitami, ani rewanżystami.
W czyim więc interesie te zabiegi?
Gdy moja córka była z liceum na wymianie w Niemczech, miejscowa przewodniczka ze zgrozą opowiadała, że w mieście podczas alianckiego nalotu zginęło 7 (siedem!) osób cywilnych. Polski nauczyciel zabronił uczniom reagować. Nie trafiało im to do wyobraźni.
W rewanżu zawieźliśmy dziewczynkę z Niemiec – do Auschwitz.
Niemcy wybrali swego Hitlera w demokratycznych wyborach. Podobny element demokracji występuje w przekazie ewangelicznym. „Ukrzyżuj go!” nie wołali przecież Marsjanie.
Czy chcemy, czy nie określone narody uczestniczyły w tworzeniu historii w taki, a nie w inny sposób.
Ich winy nie skutkują tu wprost ani antysemityzmem, ani wrogością do Niemców.
Nie będziemy karać ich potomków.
Ale jeśli już mamy określać i nazywać czyny naszych przodków, to nie ma co iść na fałszywe kompromisy. Trzeba bić się wyłącznie we własne piersi i nie „rżnąć głupa”.
Proponowana ,w związku w obchodami rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz- Birkenau , rezolucja Parlamentu Europejskiego niestety idzie w najgorszym z możliwych kierunków.
Odbieranie nacjonalizmom narodowości? To już jakiś obłęd.
Poza tym wszystkie niemieckie obozy zagłady były utrzymywane z budżetu państwa niemieckiego.
Na gruncie ponownego zakłamywania historii na pewno nic dobrego, ani trwałego nie można zbudować. Nawet jak się ustali i przegłosuje.
Unia z nazwy Europejska, coraz bardziej pokazuje swój niemiecki charakter.



         
© Małopolskie Forum Przedsiębiorczości 2004