Pismo z Urzędu Miasta Krakowa






Sandomierz: Specjalne strefy ekonomiczne. Inwestycje, rozwój, finansowanie w trudnych czasach gospodarczych












„Prawdziwa prawica” - wie swoje


Przed trzema laty powstało pierwsze, wpisane do KRS - stowarzyszenie Ruchu Przedsiębiorczości i Pracy. Było nim Małopolskie Forum Przedsiębiorczości. Organizacje oparte na trzech filarach ideowych: propagowaniu wolności gospodarczej, ochronie chrześcijańskich wartości oraz niepodległościowym podejściu do państwa – rozrosły się, podjęły działania na wielu płaszczyznach i zaistniały medialnie. Koncyliacyjny charakter umożliwił konsolidację ludzi ze środowisk MŚP, centrów naukowych i przedstawicieli mediów. Z racji niezależności finansowej i intelektualnej naszych członków, nigdy nie dochodziło do żadnych konfliktów. Nie podejmowano też działań politycznych - „na siłę”.
Doskonała atmosfera jest czymś absolutnie niezwykłym, bo Polacy, jak już się dadzą zorganizować, to natychmiast się kłócą, lub przynajmniej są dla siebie niemili. U nas, nic z tych rzeczy. Znamy realia, mamy określone cele, nie jesteśmy bezproduktywni. Szukamy przy tym swojego miejsca i czekamy na odpowiedni czas.

Kiedy w grudniowy wieczór 2003 roku, powstawała Misję, a później Statut MFP - głównym punktem odniesienia były dla nas stowarzyszenia wielkopolskie, działające w czasie zaboru pruskiego. Osłabiona Rosja, czy rosnąca potęga Chin, wydawały się zagrożeniem nieco bardziej odległym, niż montowane przez Niemcy, unijne Super Państwo.
Przegraliśmy referendum akcesyjne, znów ulegliśmy bezwzględnej, obcej przemocy.
Polska przedsiębiorczość powszechna, która odegrała pozytywną rolę w latach niedawnej niewoli, była dla nas bezcennym atutem, który może zniwelować różnice potencjału ekonomicznego, a w nadchodzącym okresie ograniczonej suwerenności państwowej, dać nam pozytywny bodziec narodowego rozwoju.

Jest jednak lepiej, niż wtedy myśleliśmy.
Bóg dał nam chwilę wytchnienia, której przyczyną jest kryzys idei europejskiej, przejawiający się m.in. w odrzuceniu projektu Traktatu Konstytucyjnego i fiasku Strategii Lizbońskiej. Unia Europejska jest niekonkurencyjna, stara i zdegenerowana. Niemieckie elity pracują jednak sprawnie i konsekwentnie. Warto o tym pamiętać.

Organizacje regionalne utworzyły 18 września 2004r. na Wawelu, ogólnopolską centralę – Krajowe Forum Przedsiębiorczości, by po roku, w tym samym miejscu powołać do życia, a następnie wpisać do EPP, polityczne narzędzie Ruchu – Polskie Porozumienie Przedsiębiorczości i Pracy (czyli Porozumienie.pl)
Bez najmniejszych problemów udało nam się pozyskać do współpracy przedsiębiorców, studentów, jak również licznych ekspertów i dziennikarzy. Świadomi prawicowego odbioru anty - marksistowskiej formuły, wystosowaliśmy „Apel do wszystkich, niezależnych organizacji prawicowych”, który jednak praktycznie pozostał bez echa.
Okazało się, że do współpracy można pozyskać nawet książąt Kościoła, czy łagodne feministki, ale nigdy skłóconych i przemądrzałych – pożal się Boże! – „prawdziwych prawicowców”. Ze strony rozdyskutowanych fantastów, niezdolnych często do zinstytucjonalizowania swoich pomysłów i podjęcia jakiejkolwiek zgodnej współpracy – nie doczekaliśmy się żadnych konstruktywnych propozycji, ani też działań, czy nawet słów otuchy.
Konserwatywni liberałowie, libertarianie, monarchiści, lefebryści, leseferyści, zamordyści, sekciarze religijni i „korwiniści”. Czegóż tam nie było!
Wszyscy poróżnieni i wzajemnie na siebie obrażeni. Wymyślający się od „agentów” i „socjalistów”.
Niezmiennie jednak gotowi do niezłomnego definiowania swojej jedynej - „prawdziwej prawicowości”.
Apel Porozumienia.pl o konsolidację wszystkich niezależnych środowisk prawicowych przeszedł praktycznie niezauważony, lub zbyty przemądrzałymi „nic z tego nie będzie” (przez potencjalnych „jedynych, prawdziwych liderów”, których dziś często w życiu publicznym - jak nie było, tak nie ma).
My zaś robimy swoje. Organizujemy szkolenia dla MŚP, pomagamy w naszym Biurze Interwencji, informujemy w Europunkcie, przysposabiamy nowe, polityczne kadry.
Wszystko to dzieje się na oczach „prawdziwej prawicy”, która dyskutuje, spiera się, odsądza od czci i od wiary, pisze, fantazjuje, marzy...
Nie potrzebuje żadnej konsolidacji, gardzi zasadami normalnej organizacji, nie używa kalkulatora..
I oczywiście nadal, od ponad stu lat - „wie swoje”.

Jan Szczepankiewicz
www.porozumienie.pl www.kfp.org.pl


         
© Małopolskie Forum Przedsiębiorczości 2004