Sprawozdanie ze szkolenia






Napisali o nas w Dzienniku Polskim






Przedsiebiorczość a współczesne wyzwania cywilizacyjne





Wybrane aspekty antypolonizmu


Jan Szczepankiewicz

Wszędzie słychać biadolenia nad nasza polską nietolerancją, ksenofobią, antysemityzmem, nacjonalizmem i rasizmem . Biadolenia nie uzasadnione, często na wyrost ,wspierane przez zdeklarowanych zwolenników budowy nowego świata i wychowania nowego, lepszego człowieka. Do tego jesteśmy głupi, o czym podobno ma świadczyć nasza historia. Czasami zdaje się , ze to Polacy wymyślili Auszwitz, gilotynę , apartheid oraz zieloną kartę, a Kopernika Skłodowską i Jana Pawła II - zafundowali światu inni. Bzdura?

Niestety gdy większość ludzi odruchowo powtarza obiegowe sądy i powiela powszechnie akceptowane zachowania - zjawisko to może się nasilać .Nowe elity mają się bobrze, a rosnąc w siłę mogą wymagać od obywateli określonej poprawności . Ludzie chcą przecież - jak oni - wygodnie się w życiu ustawić ,wiec nie powinni tu zbytnio fikać
Zawsze gdy chciano kogoś przysposobić i podporządkować- odrywano go od tradycji przodków ,wspierano w nim określone poczucie winy, rozbudzano kompleksy. Tak prowadzony tracił on w istotnej części instynkt samozachowawczy, poczucie własnej wartości, spuszczał z oczu krąg własnych, przyrodzonych interesów. A podstawowy ich krąg został nakreślony ręką naszych szlachetnych, wyjątkowo zresztą, jak na Europę tolerancyjnych Ojców. Stanowiąc naród stworzyli oni Państwo Polskie. Dokonali tego siłą , zwalczając obcy, wrogi im żywioł.

Na gruncie kwestionowania narodowych wartości, rozbudzania chęci często nie uzasadnionej ekspiacji- przy powojennym wyniszczeniu naturalnych elit - rozkwitło zjawisko nie nowe, ale zupełnie na nowo opatrzone - antypolonizm.

Antypolonizm nowego typu żywiony przez socjalistyczny internacjonalizm, pseudo liberalny kosmopolityzm, a także gorliwie doglądany przez narodowo- religijne szowinizmy niepostrzeżenie wnika zarówno w relacje międzynarodowe jak i gangrenuje samą substancje świadomości narodowej. Narusza poczucie jedności i przynależności do określonej wspólnoty kultury i interesu. Do tej najbliższej, tej najbardziej podstawowej. Należy przy tym pamiętać ,ze państwo nasze stworzone przez osadzony w tradycji szlacheckiej naród- zostało staraniem naszych wrogów -osierocone .Wskazania moralne obecne przy zabiegach twórczych i zachowawczych naszych Ojców nie są dziś obecne w życiu politycznym, w działaniach nowej, politycznej klasy. Inteligencja powojenna generowana drogą nie naturalnego ,sterowanego wrogą ręką awansu społecznego- w znakomitej swej części nie zna pojęcia honoru - ma przy tym niskie poczucie własnej wartości oraz stosunkowo obojętny, miejscami wręcz niechętny stosunek do własnego państwa Ten odrażający dystans części polskich elit znany jest nam z przedrozbiorowej historii. Sprowadził wpierw upokorzenia, a potem zgubę - także im samym .Obecne elity z wielu, także tych przytoczonych tu względów nie mają przymiotów koniecznych do uczciwej i kompetentnej dbałości o polską racje stanu. Teraz częściej mamy do czynienia z efektem nie tyle procesów degeneracji, co z następstwem wieloletniej selekcji negatywnej .Inny jest też desygnat nazwy "naród", a demokracja powszechna stanowi niewzruszony element tej części dziejów ludzkości i światowego status qvo. Występują wiec nowe wyzwania.

Podczas gdy naturalne elity penetrują wybrane obszary historii, analizują je , dokonując świadomych wyborów i ocen - poddany nieustannym socjotechnicznym zabiegom lud (demos) wspiera swą narodową świadomość na kilku zaledwie filarach , na znanych mu nie wielu zdarzeniach ze zbiegu historii państwa i religii. Tu właśnie w obliczu wojującego antypolonizmu musimy wykazać upór i odpowiedzialność . Uczciwy polityk, nauczyciel czy publicysta nie może żyć z uprawiania historycznej pornografii, nie może li tylko szokować i zaciekawiać . Nie wolno mu też wygodnie bo bezkrytycznie powielać uznanych opinii. Szkodliwe jest schlebianie silnym obecnie trendom, które zakładają ogólną spolegliwość w tworzeniu . Mieszanie w głowach prostym ludziom np. przez nieprzytomną krytykę bohaterów , gloryfikację nieznanych dokonywaną kosztem wielkich, pozytywnie funkcjonujących w świadomości narodu - jest tak samo szkodliwe jak szerzenie defetyzmu, braku wiary w nasze narodowe zdolności ,w naturalne możliwości kraju - opowiadanie dowcipów o Polakach - sobie samym - na serio. Polacy mają wiele powodów do uzasadnionej dumy, w wielu przypadkach są po prostu statystycznie lepsi. Nie narobili też wcale więcej głupstw niż inni. Mieli po prostu w swej - zwłaszcza najnowszej historii - o wiele mniej szczęścia. Współcześnie musimy wiec temu szczęściu po prostu - jeszcze bardziej pomagać


         
© Małopolskie Forum Przedsiębiorczości 2004